THUNDERBOLTS: PUNISHER KONTRA THUNDERBOLTS (TOM 5)  /  K O M I K S Y  /  ARENA HORROR
   
 


THUNDERBOLTS: PUNISHER KONTRA THUNDERBOLTS (TOM 5)

Masakra dokonana w szkole przez Doktora Faustusa nie obiła się bez echa. Na jego tropie jest drużyna Thunderbolts. Tuż po jego pojmaniu dochodzi do dziwnej decyzji, Czerwony Hulka zastanawia się, czy czasami nie przyjąć go do drużyny. Wtedy rodzi się zgrzyt na linii Punisher Czerwony Hulk. Punisher opuszcza drużynę, jednak jeszcze tego samego dnia ktoś chce go zabić. Pewny, że to członkowie z jego starej ekipy, organizuje na nich wendetę...

Mimo tego, że poziom kolejnych zeszytów rósł z każdym tomem to seria jest słaba. Nawet wprowadzenie Ghost Ridera nie pomogło zbyt wiele. Wszystko tutaj jest dobrze do momentu wypowiedzenia wojny przez Punishera Thunderbolts. Gdzie zwykły człowiek miałby szansę z takimi przeciwnikami. Jedynie starcie z Elektrą wydaje się sensowne i poważne. Chociaż twórcy dzięki wprowadzonego wątkowi ich "miłości" przekreślają wszystko. Wydaje się tutaj to być trochę sztuczne i naciągane, a pojedynki z pozostałymi członkami Thunderbolts pozostawiają wiele do życzenia. Panuje tutaj bardziej klimat, jak w Deadpoolu, jednak z tym, że mało śmieszny. Po prostu nie pasuje to do tych antybohaterów. Mimo, że akcji jest od groma i komiks powinien się podobać, to tak nie jest. Brak sensownych i logicznych dialogów. A chwilowe włączenie Avengersów do tego zeszytu było totalnym bledem. Choć na sam koniec i na osłodzenie tej męczącej serii wydawca w tym tomie umieszcza Annual #1 z 2013. Chyba najlepsze spotkanie z Thunderbolts, gdzie będą musieli zmierzyć się z samym Doktorem Strangem. Tylko zastanawiam się, czy w ogóle Thunderbolts traktowane jest poważnie. Mamy tutaj spotkanie ze Strangem, który rzuca czary, aby ludzie byli mili i dobrzy, co go wzmacnia. Można go porównać do bossa z jakiejś gry, a nasi antybohaterowie biegają i szukają artefaktów i relikwii, żeby móc zmierzyć się z nim. No wszystko fajnie, ale z czasem wieje nudą. Pod względem graficznym mamy dość spójny obraz, oczywiście jedni wypadli lepiej, drudzy gorzej, ale nie możemy narzekać. Chociaż trochę można przyczepić się do sposobu przedstawiania postaci. Czasami wydają się trochę karykaturalne i brzydkie. Ładne żywe kolory, co wyróżnia komiksy z Marvela. Wydanie stoi na bardzo dobrym poziomie. Podobnie jak poprzednie tomy z serii, mamy usztywnianą, miękką okładkę z niezłym nadrukiem i dobrej jakości papierem kredowym. Nie zabrakło kilku bonusów na końcu. Trochę nijaka jest okładka, ciężko powiedzieć, żeby zachęcała do przeczytania. Komiks polecam tylko tym, co wiedza czego mogą się spodziewać i chętnym do skończenia przygody z Thunderbolts.

     

 
 



 


:: TYTUŁ POLSKI ::
Thunderbolts:
Punisher kontra Thunderbolts

:: TYTUŁ ORYGINAŁU ::
Thunderbolts Volume 5:
Punisher vs Thunderbolts

:: SCENARIUSZ ::
Ben Acker, Ben Blacker

:: WYDAWCA POLSKI ::
Egmont Polska

:: WYDAWCA ORYGINAŁU ::
Marvel

:: ROK WYDANIA ::
PL 2017

:: KOMIKS DOSTARCZONY PRZEZ ::



 

 
 


AUTOR:
PASTOR