WOLVERINE: ŚMIERĆ WOLVERINE'A  /  K O M I K S Y  /  ARENA HORROR
   
 


WOLVERINE: ŚMIERĆ WOLVERINE'A

Brak mocy regeneracji daje się we znaki Loganowi. Reed z Fantastycznej Czwórki chce pomóc Wolverine’owi, jednak potrzebuje czasu, aby znaleźć rozwiązanie. Poddawany wielokrotnie promieniowaniu, narażony na różne wirusy, musi teraz ograniczyć używanie swoich szponów, które dodatkowo wprowadzają do jego ciała bakterie. Ostrzeżony przez Reeda wyrusza w dalszą podróż. Przybywa do Eric’s Pub, w którym kiedyś był stałym bywalcem. Musi oczyścić rany i ostrzec barmana, że ktoś może go szukać i na pewno nie będą to przyjaciele. Tak się składa, że niebawem do baru przybywa Nuke wraz ze swoją ekipą. Szukają Logana. Przygotowany barman wręcza mu mapę. Ten ląduje na wyspie, gdzie czeka na niego już Logan. Zmusza Nuke do wyjawienia tajemnicy, kto dał na niego zlecenie. Ślady prowadzą do Viper, Zielonej Królowy z Madripoor. A tam czeka na niego niespodzianka – Sabretooth. Jednak czy to koniec ścieżki Logana, a może wszystko znaki doprowadzą go do miejsca, w którym się to wszystko zaczęło…

„Śmierć Wolverine’a” to już ostatnie spotkanie z Wolverinem, przynajmniej z linii Marvel NOW!. Tom ten jest zupełnie inny, niż dwa poprzednie „Trzy miesiące do śmierci”. Tutaj już wiemy co spotka Logana, ale muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że w taki sposób. Jak dla mnie zakończenie komiksu nie przesądza definitywnie, że już więcej nie zobaczymy Logana. Jak to wygląda? To sami musicie zobaczyć, bo za dużo bym zdradził. Na pewno wszystko brnie do tego, że przyjdzie mu zawitać do miejsca, w którym wszystko się zaczęło. „Śmierć Wolverine’a” przypomina mi bardziej opowieść drogi. Co chwilę gdzieś się przemieszcza. Z jednej strony chce żyć, zaś z drugiej sam szuka kłopotów. Gdy ląduje na wyspie, gdzie odnajduje go Nuke, wydaje się, że przyjdzie mu już tylko odpoczywać, ale nic bardziej mylnego. Później odwiedzi Madripoor, Japonię, a na końcu… Możecie być pewni, że do ostatnich dni nie spocznie i nie podda się rutynie normalnego życia. Bardzo dobrze, że autor ograniczył wprowadzenie kolejnych postaci, dostajemy tylko kilka dobrze nam znanych – Kitty Pryde, Ogun, czy Viper i Sabretootha. Zabieg ten nie wprowadza zamętu w warstwie fabularnej. Z jednej strony zwalnia ją, zaś z drugiej dalej brnie do zamierzeń autora, eliminując kolejnych podejrzanych, aż do finałowego rozwiązania. Nie powinniście czuć się nieusatysfakcjonowani po lekturze „Śmierci Wolverine’a”. Graficznie jest całkiem dobrze. Kadry z lekkimi zabrudzeniami, niezłymi cieniami, mimiką twarzy (autor świetnie przedstawia trudy życia i blizny u Logana), dynamizmem, stonowane kolory. Standardowe wydanie Egmontu. Miękka okładka ze skrzydełkami, świetnej jakości materiały i nadruk. Nie zabrakło sporej ilości alternatywnych okładek. Pozostaje i tylko polecić. .

     

 
 



 


:: TYTUŁ POLSKI ::
Wolverine: Śmierć Wolverine'a

:: TYTUŁ ORYGINAŁU ::
Wolverine: Death of Wolverine

:: SCENARIUSZ ::
Charles Soule

:: WYDAWCA POLSKI ::
Egmont Polska

:: WYDAWCA ORYGINAŁU ::
Marvel

:: ROK WYDANIA ::
PL 2017

:: KOMIKS DOSTARCZONY PRZEZ ::



 

 
 


AUTOR:
PASTOR